Naszą podróż zaczęliśmy od przejazdu autokarem, podczas którego oglądaliśmy niezwykłą naturę zza okna natomiast ostatnie dni upłynęły nam na podziwianiu niesamowitych miejsc w Italii.

Oto, co już udało nam się odhaczyć z naszej podróżniczej listy:

Centrum Rimini, czyli jego serce – rzymska historia na wyciągnięcie ręki! Podziwialiśmy potężny Łuk Augusta, ale największy zachwyt wzbudziły w nas urokliwe, wąskie uliczki Starówki oraz tętniący życiem główny plac – Piazza Cavour, na którym poczuliśmy prawdziwy włoski klimat.

Wyprawa do San Marino – wspięliśmy się naprawdę wysoko! Podczas tej wędrówki szczególnie urzekły nas zamkowe mury, a panorama całej okolicy, którą podziwialiśmy z samych szczytów, to coś czego nigdy nie zapomnimy.

Port w Rimini – dotarliśmy tam spacerkiem, a nadmorski klimat, szum fal, piękne jachty były chwilą zasłużonego relaksu po intensywnym chodzeniu. Żeby jednak nie było, że tylko maszerujemy – każdy nasz dzień kończył się zasłużonym odpoczynkiem na pobliskiej plaży! Chwila opalania, zabawy w wodzie, czy wspólnej integracji to najlepsze sposoby na regenerację po godzinach zwiedzania.

Włoskie słońce nas ładuje, a my zbieramy siły na drugą część wyjazdu. Gwarantujemy, że to jeszcze nie koniec wrażeń!

1 czerwca 2026

Przejdź do treści